Powracam do tematu „Klub Malucha”. Artykuł na stronie um.zabrze znalazł się kolejny raz jako pierwszy, ze wszystkimi „ciekawostkami” o których pisałam w poprzednim artykule.
Mało tego. W artykule czytamy: „Całkowity koszt ponoszony przez rodziców (mieszkańców Zabrza) wynosi 320 zł. (obejmuje 4 posiłki, ubezpieczenie NW oraz pampersy).” na stronie Domu Dziennego Pobytu: „Koszt pobytu 750 zł miesięcznie, w przypadku Mieszkańców ZABRZA otrzymują dofinansowanie przez Gminę Zabrze w wysokości 500 zł, opłata rodziców wynosi 250 zł/miesiąc”.
Więc co jest prawdziwe?
Godziny otwarcia Klubu też są inne. Na stronie UM od godziny 6.00 do 17.00, na stronie Domu od 7.00 do 17.00. Dla pracujących rodziców ma ta jedna godzina istotne znaczenie.
Dom Dziennego Pobytu (sic!) mieści się w budynku po dawnym przedszkolu i sale kiedyś do przyjmowania (ale starszych) dzieci były przygotowane. W ubiegłych latach mieścił się tam specjalnie remontowany Dom Dziennego Pobytu dla osób starszych i niepełnosprawnych. Prowadzony również przez Caritas. Co się stało, że nagle przekwalifikowano działalność na najmłodszych? Mam nawet podejrzenie, że większość programu z kilkunastoma „terapiami” przeklejono do programu dla żłobkowiczów. I jak się to ma do zasad prowadzenia razem w tym samym budynku a może i pomieszczeniach (tak wiele sal znowu tam nie ma) tak różnych działań?
Denerwujące są takie nieścisłości. Od razu nakazują kierunek myślenia: „przekręt”. A może to tylko lekceważące podejście do informowania?
Liczę na radnych że się zainteresują.
Brygida Kaczmarczyk