Tu i teraz
Kultura
Warto przeczytać
Turystyka
Sport
Wiadomości samorządowe
Kredą po tablicy
Ogłoszenia
niepełnoSPRAWNI org
Pozostają w naszej pamięci
Redakcja Jak byłam w początkowych klasach szkoły podstawowej (z pół wieku temu) „ćwierkanie wróbelków” było naturalne i zwyczajne. Dziś w miastach piosenka „Ćwierkają wróbelki od samego rana - ćwir, ćwir dokąd idziesz...” nie kojarzy się dzieciakom z wróbelkowym ćwierkaniem. Wróbelków w miastach prawie wcale już nie ma. Może na obrzeżach jest ich trochę więcej. Przyczyna – brak nasion traw. Trawy są systematycznie koszone i nie zdążą wydać nasion. Wróbelki przeniosły się do wsi i na obrzeża miast, za to do osiedli wprowadziły się na stałe synogarlice (gołębie mniejsze od hodowlanych a zdziczałych gołębi domowych, z ciemną obróżką na szyi) i sroki. Znakiem zimy są czarne i bardzo inteligentne gawrony (nie wrony!) spacerujące z godnością po miejskich trawnikach. Towarzyszą im mniejsze kawki i rzeczywiste wrony, szaro czarne, najczęściej stale u nas mieszkające. Gawrony dla nas oznaka zimy na dalekiej Syberii są ptakami radości, bo „przynoszą wiosnę”.
Za oknami od kilku dni mamy „kopny śnieg” - więc nie zapominajmy o dokarmianiu skrzydlatych współmieszkańców.
Do napełnionych karmników dolecą też sikorki (kilka gatunków na zimę przylatuje z dalekiej Norwegii), sójki też nie gardzą karmnikową strawą.
Polecam szczególnie słonecznik, proso, kasze, tłuszczowe kulki w siateczkach, margarynę, niesoloną słoninkę, orzechy. Chleb tylko wysuszony.
Pod moim dachem gniazdują wróbelki i teraz wielkim stadem czekają na „dożywianie” w gałęziach obsypanych grubą warstwą śniegu. Warto o nie i o innych skrzydlatych zadbać, by nie spotkało nas to co zdarzyło się nie tak znowu dawno w Chinach.
Nagle plaga much stała się nie do opanowania. Przyczyna – zabrakło wróbelków i innych skrzydlatych (zjedzono je, lub wytępiono myśląc, że zjadają zbiory ryżu). Codziennie więc do szkoły uczniowie musieli przynosić kilkadziesiąt zabitych much. Po kilku latach populacja wróbli zaczęła się odradzać i zaczęły znikać muchy...
Równowagę w przyrodzie łatwo zachwiać. Zabraliśmy wróbelkom nasiona traw, naszym więc obowiązkiem jest wspomóc ich w zimowych miesiącach.
Wystarczy podstawka, stara doniczka, odwrócona butelka, miejsce pod krzaczkiem na osiedlowym trawniku, karmnik na balkonie lub parapecie. Najważniejsze by w tych miejscach znalazło się dla skrzydlatych jedzenie. Wiosną nam zaćwierkają.
AB