Szukaj
 
 
 
 
 
 
Tu i teraz   Kultura   Warto przeczytać   Turystyka   Sport   Wiadomości samorządowe   Kredą po tablicy   Ogłoszenia   niepełnoSPRAWNI org   Pozostają w naszej pamięci   Redakcja  
 



 
Dwie gazety
   Czas agitacji wyborczej zbliża się ku końcowi, stosy wszelakiego rodzajów papierowych reklam kandydatek i kandydatów są coraz wyższe. Większość nie wyróżnia się zbytnio od całości, czyli papier kredowy, zdjęcie, parę zdań, raz A5, raz A4 składane na pół (w zależności od funduszy). Czasem w towarzystwie lidera ugrupowania.
Dziś trafiły w moje ręce „dwie gazety”. 
Jedna drukowana na papierze gazetowym, druga elegancka na papierze kredowym. I tak jak różniły się na pierwszy rzut oka rodzajem surowca, tak też (a może jeszcze bardziej) różniły się zawartością. Ta drukowana na papierze kredowym, wydana przez jedną z kandydatek na radną, zawiera treści równie elegancko napisane (choć nie raz krytycznie), jak graficznie dopracowane są strony. 
Druga... To zestaw obrzydliwych artykułów, jednej dziennikarki, w większości mówiących o „prawdopodobnych” sytuacjach. Tytuł gazety taki sam jak tytuł pewnego portalu.
Ale nie o treści jako takiej chciałam pisać (kto mądry doskonale odczyta przede wszystkim to co dziennikarka chciała ominąć), ale o dwóch jakże odległych od siebie formach pisania, o kulturze wypowiedzi, dojrzałości publicystycznej.
I co za zbieg okoliczności! Ta elegancka, wyważona publikacja, śmiało może być polecana do przeczytania niezależnie od wieku, opcji, światopoglądu). Bez „obciachu” można ją położyć na stoliku w salonie. Tę drugą (na szczęście jest z najbardziej zwyczajnego papieru gazetowego) polecam do do rzadkiego już w naszym mieście domku z serduszkiem (czy jak go niektórzy zwą: latryną, kiblem itp).
Zastanawiam się czy autorzy obrzydliwych, szkalujących, wręcz nieprawdziwych informacji lub wypowiedzi, zadają sobie pytanie jak będzie wyglądać ich życie po 21. listopada? Przecież nie zamierzają chyba 22. listopada opuścić nasze miasto? Jak się będą zachowywać gdy razem, obok siebie znajdą się na miejskiej, zakładowej, szkolnej itp. imprezie? Gdy być może przyjdzie im razem podejmować jakieś decyzje? Albo trzeba będzie złożyć lub przyjąć zlecenie? Będą udawać, że nic się nie zdarzyło?
Po nas choćby potop... tak pewnie myślą niektórzy. Jeszcze inni uważają iż potencjalni wyborcy to niemyśląca, ślepa grupa, której można wmówić jedynie słuszną wizję. Trudno bowiem prezentować swoje poglądy, nie krytykując innych, ale pokazując zbieżny oraz realny obraz przyszłości miasta i swojej pracy dla mieszkańców. 
Najłatwiej negować wszystko i wszędzie. A potem można jeszcze popuścić cugle fantazji, nie trzeba bowiem się liczyć ani z pieniędzmi, ani obowiązującym prawem...
Dobrze, że za trzy dni (choć być może czeka nas druga tura prezydencka) powrócimy do codzienności. Normalności? Tego nie jestem już taka pewna.

Brygida Kaczmarczyk  
 


 
 
Dzisiaj jest: 
wtorek,
22 maj 2012
Imieniny:
Emila, Neleny    
 


POLECAMY
 
 
 
 
 
 
 


 
   Wydawca: VSV Zabrze
CONCEPT Intermedia