Do redakcji dotarła recenzja książki Krzysztofa
Lewandowskiego – recenzja zabrzanina obecnie mieszkającego w Niemczech –
o frapującym tytule „Zostać milionerem według Karola Goduli”.
Książka
będzie publiczności przedstawiana dopiero jutro, ale już odbija się
echem wśród zabrzan i to nawet poza granicami kraju.
Tekst pełny
recenzji na niemiecko języcznej części naszego portalu.
Zarzutów i to
w zakresie faktograficznym znalazło się w recenzji kilka. Do może
szczególnie opartych na faktach należy pisownia nazwiska Goduli.
Naprawdę to pisało się ono przez dwa „l” Godulla, ale jakoś od wielu
dziesięcioleci przyjęto polską pisownię przez jedno l.
Autor pewnie
nie jeden raz będzie jeszcze ten fakt wyjaśniał swoim czytelnikom.
Szkoda, że w książce nie znalazł się na ten temat odnośnik. Tym bardziej
iż prezentowana jest fotografia nagrobka z nazwiskiem pisanym prze z
dwa l – Godulla. Także na inne zarzuty w pisowni imion i nazwisk postaci
historycznych będzie zabierał głos.
Autor jak sam mówi nie aspirował
do pisania podręcznika historii, ale raczej beletrystyki opartej na
fragmentach historii i biografii ciekawej postaci.
Właściwie to
najlepiej przeczytać tą książkę i skorzystać z jutrzejszego spotkania z
autorem (Wydział Zabrzański Politechniki Śląskiej, 18.05.2010. godzina
18.00) i zadać mu niejedno pytanie, także o pisownię nazwisk.
Recenzent
Sebastian Weirauch zżyma się na funkcjonowanie zdawało by się już
odrzuconych stereotypów: „polski, Jagieloński Śląsk”, dobry – Słowianin,
katolik, biedny, a zły – ewangelik, na dodatek bogaty.
Właściwie
czytając tą książkę, nie znając podtekstów zawiłych losów Śląska, tych
„spraw” historycznych, młodszy czytelnik nawet ich nie zauważy. Książkę
potraktuje jako historię ciekawą, o bądź co bądź, nietypowym człowieku
(nie ważne czy przez jedno czy dwa „l”).
Brygida
Kaczmarczyk