Trwa Noc Muzeów. W Muzeum Górnictwa Węglowego atrakcji co niemiara.
Od Utopców, UFO, deptania kapusty, wyrabiania makaronu, możliwości
podziwiania wykwintnej porcelany i „śląskich statków”, zdobienia jej
(także własnoręcznie), do teatralnej inscenizacji o północy...
Ba...
W Skansenie też czekają na zwiedzających.
Oczywiście do muzeum można
wybrać się też „na co dzień”, ale ile jest więcej emocji w taką „noc” i
to jeszcze gdy tyle dodatkowych atrakcji!
Dla mnie najbardziej
frapujące są prezentowane „Nudle”, czyli makaron (żaden porządny śląski
obiad bez rosołu z nudlami nie ma prawa bytu!). Niezmiernie mnie bowiem
denerwuje pisanie, gadanie (nawet w reklamach), o „kluskach” - myśląc o
nudlach - czyli makaronie! Kluski jadamy po nudlach, na drugie i to
najlepiej z roladami i modrą kapustą. Sic.
Muzeum Miejskie
zaprasza w stylu lat dwudziestych i trzydziestych ubiegłego stulecia na
spotkanie nie tylko z wystawami i prelekcjami, ale także i muzyką.
Koncerty odbywają się nie tylko w Café Silesia ale także w Kinie Roma.
Aktywnie
w Nocy Muzeum, w obydwu placówkach, uczestniczy Centrum Edukacji
Twórczej przy OPP nr 4.
„Noc Absurdu” toczy się w Zabytkowej
Kopalni Węgla Kamiennego Guido. I choć nieczytelny plakat (bo
absurdalny?) i niewiele mówiący program, do udziału w tej Nocy
„zachęcał”, to chętnych do zjazdu w podziemia nie brakuje. Podziemia,
chodniki, wędrowanie 170 czy 320 metrów pod ziemią wciąż dla zabrzan
jest atrakcyjne.
AB