Po pechowej porażce, poniesionej tydzień temu na własnym parkiecie z
Zagłębiem Lubin 25:31, mało było takich, którzy wierzyli w wyjazdowe
(13.02.) zwycięstwo zespołu NMC Powen we Wrocławiu.
A tu niespodzianka! Wygrana z AS-BAU Śląsk Wrocław 32:28 (12:13)!
Początek
spotkania należał do zabrzan prowadzili (9:7) do 20. minuty, lecz na
przerwę schodzili już przegrywając 12:13. Po przerwie (do 45. minuty)
żadnej z drużyn nie udało się odskoczyć od przeciwnika na więcej jak
przewagą dwóch, trzech, bramek. Decydujący dla losów spotkania okazał
okres między 45.a 50. minutą (21:21).
Zabrzanie „odskoczyli”
szczypiornistom Wrocławia na trzy bramki prowadząc 26:23. Grając bardzo
ambitnie i konsekwentnie, zawodnicy NMC Powen Zabrze, zdołali „dowieź”
zwycięstwo do końcowego gwizdka sędziów. Dobre spotkanie w szeregach
zabrzan zaliczył: Michał Chodara, dzielnie sekundowali mu Michał Szolc
i Marceli Migała (powrót do Zabrza). Wygrana 32:28 bardzo cieszy i
stwarza iskierkę nadziei na pozostanie w szeregach ekstraklasy.
Sytuacja trzech ostatnich drużyn w ligowej tabeli (AZS-AWF Gdańsk,
Chrobry Głogów i NMC Powen)wyrównała się - wszystkie mają po 8. punktów
i szykuje się ciekawa walka do końca rozgrywek.
Drużyna NMC Powen
wystąpiła w składzie: Kicki, Winkler – Mogielnicki - 5, Chodara - 8,
Szolc - 7, Bushkov - 2, Kempys - 1, Kandora - 1, Tatz, Szlinger - 2,
Kalisz -1, Migała - 5.
Kolejne spotkanie NMC Powen rozegra (awansem) już w środę 17. stycznia z zajmującym 3. miejsce w tabeli MMTS Kwidzyń.
Początek spotkania o godzinie 19.00.
KZ