Wszyscy prawdziwi kibice już go zdążyli obejrzeć i
przedyskutować, ale może warto jeszcze raz sobie o nim przypomnieć?
W ciągu
trzech dni (od ostatniego meczu) skuteczności jak i strzelania bramek nauczyć
się nie da. Tę prawdę bezpośrednio mogło obserwować 10 tysięcy widzów przybyłych
(30.09.) na mecz 12. kolejki Unibet 1. Ligi, pomiędzy Górnikiem Zabrze a
Górnikiem Łęczna.
Skromne zwycięstwo odniesione przez zabrzan 1:0 (0:0) to
najniższa „kara”, jaka mogła spotkać zespół gości.
Zawodnicy Górnika Zabrze
jak i w poprzednim spotkaniu zmarnowali mnóstwo pozycji (w tym z rzutu karnego –
Grzegorza Bonina, 44’) z których powinny były paść bramki a nie padły. Trener
Komornicki temu „elementowi” będzie musiał na treningach poświęcić może więcej
uwagi. Nie będzie to łatwe, bo ostatnie mecze rozgrywane są co 3. dni i na
trening strzelecki nie będzie czasu.
„Złotą bramkę”, na wagę trzech punktów,
zdobył w 75. minucie strzałem głową Michał Pazdan.
Zabrzanie wystąpili w
składzie: Nowak - Kulig, Michał Karwan, Pazdan, Magiera - Bonin (84' Dzienis),
Strąk, Przybylski, Madejski (91' Szczot) - Pitry, Besta (62’ Gorawski).
W
następnym meczu zabrzanie zagrają na wyjeździe (3.10.) ze Stalą Stalowa
Wola.
KZ