Tu i teraz
Kultura
Warto przeczytać
Turystyka
Sport
Wiadomości samorządowe
Kredą po tablicy
Ogłoszenia
niepełnoSPRAWNI org
Pozostają w naszej pamięci
Redakcja Relację z tego spotkania rozegranego 16. sierpnia na stadionie w Zabrzu
należy rozpocząć od kibiców. Takiej oprawy, jaką stworzyli przybyli na to
spotkanie widzowie Zabrze dawno nie widziało. Znikły sektory buforowe (z
nadmiaru widzów, a przybyło ich ponad 20 tysięcy), a kibice GKS Katowice i
Górnika Zabrze w zgodnej komitywie dopingowali obydwie drużyny. Takiego widoku
możemy sobie życzyć na każdym meczu rozgrywanym na krajowych boiskach (choć
przed kasami nie obeszło się bez bijatyki z powodu braku miejsc).
A sam
mecz?
Pierwsza połowa to zdecydowana przewaga zabrzan i debiut w drużynie
Górnika czeskiego napastnika Alesa Besta. Debiut marzenie. Wszedł na boisko w
21. minucie za kontuzjowanego Roberta Szczota i asystował przy bramce zdobytej
przez Pawła Strąka (23. minuta), a następnie sam po kapitalnej indywidualnej
akcji, strzałem z 16. metrów zdobył drugą bramkę, ustalając jak się okazało
końcowy wynik meczu na 2:0.
Druga połowa już takich emocji nie przyniosła.
Zabrzanie szanowali piłkę, poświęcając się bardziej grze destrukcyjnej, ale i
tak mogli zdobyć kilka bramek grając z kontry. Również katowiczanie mieli swoje
szanse na bramki, ale zapobiegła temu dobra postawa bramkarza Sebastiana Nowaka
w drużynie Górnika.
Następne spotkanie (4. kolejka) Górnik rozegra w Gorzowie
Wielkopolskim z tamtejszym GKP w sobotę (22. sierpnia) o godzinie 17.30.
KZ