Nie wiedzie się koszykarzom MKKS Zabrze w końcówce rozgrywek II ligi.
Kolejny mecz zakończył się porażką, tym razem w Rudzie Śląskiej z Pogonią 84:74
(18:14, 9:16, 27:26, 30:18).
Jeszcze po 3. kwarcie zabrzanie byli minimalnie
lepsi i prowadzili 56:54. Na parkiecie w tym czasie trwał wyrównany bój.
Katastrofalna gra w 4. kwarcie, a szczególnie w grze obronnej, złożyła się na
kolejną porażkę zabrzan. Od kilku spotkań daje się zauważyć, że czwarta kwarta i
końcówki meczy to słaba strona drużyny MKKS Zabrze. Kiedy potrzeba maksymalnej
koncentracji i spokoju (wyrachowania) w grze zawodnicy „zapominają”, o co chodzi
w koszykówce. Ten element gry wymaga natychmiastowej poprawy.
Do zakończenia
rundy zasadniczej pozostały 3. kolejki i sytuacja zabrzan może się skomplikować
na tyle, że nie zakwalifikują się do fazy play off (gry o awans do I
ligi).
Taką właśnie sytuację zafundowali nam zabrzańscy koszykarze w ubiegłym
sezonie, kiedy to w końcówce rundy przegrywali mecz za meczem i nie awansowali
nawet do fazy play off.
Najwięcej punktów w tym spotkaniu dla MKKS zdobyli:
S. Kruk – 13(3), J. Pawlik – 11(2), M. Balcerzak – 10(2), P. Mol – 10, T. Gembus
– 10
Do zakończenia rundy zasadniczej zabrzanom pozostały trzy mecze z
drużynami dolnych rejonów tabeli.
Najbliższy mecz już 21. marca (sobota –
godz. 17.00 hala MOSiR Zabrze) z HK Bank Spółdzielczy Żory, następny 28. marca
(wyjazd do Jaworzna) i 4. kwietnia „u siebie” z Radomiem.
Zawodnicy MKKS są w
„dołku” to widać, ale innych wyników jak zwycięstwa zabrzan w tych ostatnich
spotkaniach (i ja i kibice) nie bierzemy pod uwagę i jestem pewien, że drużynę
zobaczymy walczącą w play off.
KZ