Jedyny balon, jaki jest w Zabrzu, dostosowany do gry w
tenisa ziemnego. To ten co stoi na terenie kortów KS. Mostostalu Zabrze.
Nie
chcę liczyć, który to już raz pod zwałami mokrego, zalegającego śniegu balon
pęka, a adepci tenisa zostają na lodzie. Raczej na śniegu tenisiści nie mają
szansy trenować.
Jak donoszą nasze wróbelki, „może to i dobrze, bo pod tym
balonem trenować było bardzo ciężko – zimno, wilgotno i śmierdzi
(grzyb?).
Tak się zastanawiam czy kierownictwo obiektu nie mogło przewidzieć,
że tak może się stać? Przecież to nie pierwszy raz.
A może należałoby się
zastanowić nad postawieniem hali. Hali z prawdziwego zdarzenia, która nie tylko
służyłaby tenisistom, ale i innym dyscyplinom sportowym.
Podobno UKS chce
taki obiekt postawić. Ma dokumentację, teren, tylko… ze środkami potrzebnymi na
taką inwestycję krucho.
Czy 180. tysięczne miasto ma szansę na taki
obiekt?
KZ