Tu i teraz
Kultura
Warto przeczytać
Turystyka
Sport
Wiadomości samorządowe
Kredą po tablicy
Ogłoszenia
niepełnoSPRAWNI org
Pozostają w naszej pamięci
Redakcja O dwóch, jeszcze sprawach warto powiedzieć jakie wiążą się z ostatnią
Sesją Rady.
Po pierwsze o sprawozdaniu Pani Prezydent, o jej pracach między
sesjami i tzw pytaniach i wolnych wnioskach.
Ze sprawozdania Pani Prezydent
chciałabym przytoczyć informację o tym, że powstaną studenckie projekty
zagospodarowania tzw „kwartału sztolni”. Być może okażą się tak atrakcyjne iż
zostaną wykorzystane w praktyce. O pozostałych działaniach informowaliśmy na
bieżąco.
Trochę tylko zbulwersowałam się tym, że tak wiele mówiło się o
postrzelonym w czasie służby policjancie, a nawet słowem nie wspomniało o
poszkodowanej w czasie napadu (też w czasie pracy) pracownicy COP.
Napadu
jaki miał miejsce popołudniu, gdy w dużej sali COP odbywało się spotkanie jednej
z organizacji. Urzędniczka (COP należy organizacyjnie do Wydziału Kontaktów
Społecznych) która została napadnięta, ma nie tylko traumę, ale i fizyczne
dolegliwości po napadzie. Tylko jej „krzykowi” należy zawdzięczać, że jednego z
napastników udało się złapać od razu, drugi niestety zbiegł. I tak sobie
pomyślałam, że może Pani Prezydent nie wiedziała, że jedna z jej urzędniczek w
czasie pracy została napadnięta i pobita? Jak mi wiadomo nikt za bardzo nie
interesował się jej losem, nikt też nie zapewnił jej pomocy w przezwyciężeniu
traumy. A ciekawe też jest jakie zostaną podjęte działania by zapewnić
bezpieczeństwo pracującym w COP? Tym bardziej, że napadu dokonano w chwili gdy w
budynku znajdował się pracownik „ochrony” i pełna sala ludzi. Może mniej by to
było bulwersujące, gdyby to się nie zdarzyło w tym samym czasie co wypadek
policjanta. Bo dla mnie obie sprawy mają ten sam ciężar gatunkowy.
Kolejny
temat „nie temat” to sprawa pytań radnych. Tym razem przeszli wszyscy samych
siebie. O mało co nie położyliby najlepiej karteczek z pytaniem na
biurku.
Ciekawa jestem po co Radni zadają pytania „oficjalnie”, jeśli już
potem nikt na nie nie odpowiada inaczej jak na papierku i po miesiącu – jak ich
nikt już nie pamięta – publikuje na BIPie.
A odpowiedzi są co najmniej dziwne
i gdyby miały paść głośno na Sesji wywołałyby niejedną polemikę, wzbudziłyby też
zdziwienie, zaskoczenie i niedowierzanie.
Tyle ciekawostek z
sesji.
Kolejna za miesiąc, ciekawe czy może coś się zmieni w trybie zapytań?
Może już teraz radni składaliby karteczki z pytaniami w sekretariacie, a
odpowiedzi znalazłyby się na sesji?
Brygida Kaczmarczyk