Pierwsza część o Sesji, czyli o aż 3 „sprawozdaniach” i
odpowiedziach na kilka pytań.
Jak już pisałam, zrobiliśmy w Zabrzu krok w
stronę nowoczesności i elektronika wkroczyła na sesje RM (radni korzystali z
osobistych mikrofonów i nie muszą biegać na mównicę). Wszystko pozostałe
pozostało bez zmian. Sesji przewodniczył przewodniczący Rady Adam Moś.
Do
porządku obrad wniesiono dwie uchwały a jedną, dotyczącą skargi na prezydenta,
wycofano (na wniosek radnego Dragona). Czyli zostało im do uchwalenia 20.
Kolejnym punktem było sprawozdanie z realizacji programu „Lepiej razem niż
osobno”.
Rzekłabym, kilkanaście minut zajęło pierwszej prelegentce
przedstawianie osób współuczestniczących w programie. A że ich co niemiara,
potrwało to trochę. Program, z modyfikacjami, działa od 2001 roku. Zabrze ma w
tym obszarze (wspólnych działań na rzecz zapobiegania patologiom wśród dzieci i
młodzieży) spore osiągnięcia, dostrzeżone zostało na arenie krajowej i służy
innym miastom jako wzór.
Może jestem niecierpliwa, ale gdybym nie wiedziała
na czym ten program polega, to po 15. minutach sprawozdania, nic bym nadal nie
wiedziała. Dobrze, że radni też o tym programie co nie co wiedzą, bo inaczej
siedzieliby jak na tureckim kazaniu.
Sprawozdanie ma „wyliczyć i pokazać” co
się zamierzało a co się zrobiło. Weźmy przykład „pilnowanie obowiązku szkolnego”
- nie doczekałam się ile było takich przypadków, w jakich obszarach. A jak już
stwierdzono iż winą jest niedopilnowanie przez rodziców, to jakie konsekwencje?
I np. o spożywaniu alkoholu przez dzieci.
Ile było interwencji? Jak się
kontroluje w późniejszym czasie, czy dane dziecko nadal nie ma kontaktu z
alkoholem? Czy jest ono kierowane do przychodni AA? Zostało też wspomniane „że
dzieci żyją w układzie o jakim nie myślimy, gdy sami idziemy do swojego
czystego, zadbanego domu”. Ja zdaję sobie z tych sytuacji sprawę, ale nie
usłyszałam, co się robi w tym zespole by coś zmienić.
Może coś się robi, ale
co, to już nie wiem. Usłyszałam tylko, że „jest taka potrzeba i że
warto”...
Następnym punktem sesji było sprawozdanie z prac prezydenta w
okresie między sesjami. Przedstawiał go zastępca prezydenta Krzysztof
Lewandowski. I tu przynajmniej, zgodnie z nazwą „sprawozdanie” pojawiły się
konkrety. Zastąpił w relacjonowaniu sprawozdania , nieobecną Panią Prezydent,
gdyż trwało podpisywanie umowy na realizację ponad 4 km dwóch pierwszych
odcinków zabrzańskiej części „Średnicówki”. Cały kawałek DTŚki w Zabrzu ma mieć
8 km. Prawie 300 mln będzie kosztować ten fragment DTŚ. O komplikacjach jakie
związane były z finansowaniem tej inwestycji pisałam już nie raz. W sprawozdaniu
znalazła się też informacja o zakończeniu, latami trwającej operacji, przejęcia
mieszkań pohutniczych. Dla części mieszkańców „sprzedanych wraz z mieszkaniami”
wszystko skończyło się pomyślnie. Trzeba jednak zaznaczyć, że to nie całe zasoby
pohutnicze.
Kolejnym tematem to sprawa „służby zdrowia”. Trwają prace
remontowe pomieszczań przy placu Traugutta, jednocześnie podejmowane są
działania dobudowania oddziału na terenie biskupickiego szpitala, który zresztą
ma zostać przekształcony w spółkę, ale w pełni gminną. Nie zapomina się też o
postępowaniu w kierunku odzyskania budynku po szpitalu na ulicy Wyciska. Prócz
tego trwają prace nad budżetem miasta.
W sprawozdaniu znalazła się też
informacja o projekcie Poprawa Gospodarki Wodno Ściekowej. Zaangażowanie
rzeczowe w pracach poszczególnych odcinków wynosi od 24 do 60
procent.
Powstało też Biuro Miejskiego Konserwatora Zabytków – decyzje będą
więc zapadać w Zabrzu a nie na szczeblu województwa, domniemać należy, że po
pierwsze szybciej i po drugie bardziej przystające do rzeczywistości – bo na
wyciągnięcie ręki. Gmina musiała się też zająć nową metodą wypłacania alimentów,
co zgodnie z ustawą zrzucono na głowę gmin.
I teraz uwaga! Zastępca
prezydenta (inaczej niż mnie, na wyraźne zapytanie, poinformowano w Wydziale
Kontaktów Społecznych) powiedział, że w punkcie UM nowo otwartym w M1, dokumenty
można składać, a nie tylko pobierać druki. Czyli funkcjonuje tam pewnego rodzaju
biuro podawcze. Trzymamy za słowo.
System Informacji o Terenie ma powstać w
Zabrzu, 2. października pozyskano ponad półtora milionowe dofinansowanie ze
środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego (prawie 80% kosztów).
30.
września podpisano w Rudzie Śląskiej porozumienie o kompleksowym rozwiązaniu
spraw związanych z gospodarką odpadami. GZM przejmie i koordynować będzie tymi
sprawami (szczególnie dotyczy to spalarni śmieci).
W sprawozdaniu znalazła
się też informacja o współpracy z zagranicą. Przedstawiciele z Sangerhausen,
Seclin, Równe, uczestniczyli w urodzinach miasta, a 17. października delegacja z
Zabrza będzie gościć w Essen.
Powstanie też w Zabrzu mini rozarium
ufundowane przez miasto Sangerhausen.
Ot i to się nazywa sprawozdanie.
Konkrety i ile wiadomości.
Kolejne „sprawozdanie” dotyczyło prac Sejmiku
Wojewódzkiego. Wierzcie mi, nic w konkretach. Bo co nas obchodzi zmiana terminów
w komisjach sejmiku? Nic. Tyle dobrze, że trwało 1 minutę.
Pytania w związku
ze „sprawozdaniem prezydenta” zadał radny Romanowski (dot. „średnicówki”),
Urbańczyk (jak wyglądać będzie ściągalność podatków osobistych w świetle nowej
ustawy braku obowiązku meldunkowego), Budka (ile wyniósł koszt wynajmu miejsca
na punkt UM w M1), Więcłąw (w sprawie komisji i konkursu dot „promowania życia
rodzinnego (..)”), Krybus (o szczegóły dotyczące rozbudowy
szpitala).
Odpowiadała prezydent Małgorzata Mańka-Szulik: DTŚka – odcinki dwa
pierwsze zostaną ukończone do 2010 roku. Dalsze dwa odcinki to obecnie szukanie
sposobów na ich finansowanie. Tworzenie Systemu Informacji o Terenie (o to pytał
radny Urbańczyk) oparty będzie o już istniejące systemy w innych miastach.
Punkt obsługi mieszkańców w M1 „to niewielkie koszty” - powiedziała pani
Prezydent. 200 złoty miesięcznie – czynsz. Ile całkowicie będzie podane później.
Osoby tam zatrudnione zostały nowo przyjęte. Ekspertyzy w szpitalu wykazały że
trzeba wzmocnić strop i fundamenty. Realizowana będzie rozbudowa czyli
dobudowanie piętra, tańsza od budowy nowego pawilonu.
Odpowiedź na pytanie
radnego Więcława udzielał prezydent Lewandowski: Pieniądze pochodzą ze Święta
Rodziny (radni podjęli uchwałę) i pozostałości po akcji letniej, razem 130
tysięcy.
Niestety, kiedy został konkurs ogłoszony, radny Więcław się nie
dowiedział. Otrzyma informację w późniejszym terminie. Podobno był ten konkurs
ogłoszony w Dzienniku Zachodnim (co trochę niespójne jest z terminem wyboru
Komisji). Może, ale na stronie UM na pewno go nie było. Czyżby wygrał ktoś kto
miał wygrać?
Skarbnik Miasta rozwiał wątpliwości, że nie będzie żadnych
zmian w rozliczaniu i przekazywaniu podatku od osób cywilnych. To ważne, podatki
te są bowiem znaczącą cząstką miejskiego budżetu.
Na dziś koniec o tej sesji.
Bo można się zanudzić. Jutro o uchwałach.
Brygida Kaczmarczyk