Właśnie skończyła się Sesja Rady Miejskiej w Zabrzu. Oczywiście przekażę co
na niej się działo – ale to już w jutrzejszym artykule. Dziś tylko dla
najbardziej ciekawych: bardzo spokojna, lecz zdominowana przez elektronikę.
Nastąpiła dziejowa, dokładniej – jakościowa zmiana w przebiegu zabrzańskich
sesji. Jak przystało na wiek XXI, w końcu, zapanowała elektronika w tak
wydawałoby się prozaicznych czynnościach jak głosowanie, czy kolejność
zabierania głosu. Teraz nim zaczniemy wybierać radnych, musimy sprawdzać, czy
nie należą do grupy obywateli dla których „dwa przyciski to o jeden za
dużo”.
Od dnia dzisiejszego bowiem (13. października) głosowania, zabieranie
głosu, odbywać się będą poprzez system komputerowy. Najważniejsze będą teraz
przyciski, lampki sygnalizacyjne i wyniki głosowań na specjalnym
monitorze.
Nowoczesność wkroczyła w najbardziej „zapuszczony” Urząd Miejski
na Śląsku a pewnie i w całej Polsce. Wreszcie. Co prawda tylko działały
mikrofony, ale pierwsze koty za płoty.
Co prawda trochę cały system jeszcze
komplikował niektóre czynności, ale za miesiąc, na następnej sesji wszystko
stanie się normalnością.
Brygida Kaczmarczyk