Szukaj
 
 
 
 
 
 
Tu i teraz   Kultura   Warto przeczytać   Turystyka   Sport   Wiadomości samorządowe   Kredą po tablicy   Ogłoszenia   niepełnoSPRAWNI org   Pozostają w naszej pamięci   Redakcja  
 



 
„Rewia mody na szkolnych korytarzach” - czyli odpowiedź na zarządzenie ministra

    - Wymalowane, okolczykowane, z gołymi brzuchami... - tak o większości nas, uczennic, mówią nauczyciele. - Bawią się na lekcjach telefonami komórkowymi, odtwarzaczami Mp3 i innymi gadżetami... Kto ma droższy ten jest lepszy... - to też opinie nauczycieli na temat uczniów.
Tylko jak na to patrzą uczniowie? Dziewczyny uważają, że dbają o siebie. Dlatego się malują, farbują włosy, pacykują paznokcie... Kolczyki to moda, a w ogóle to chłopaki uważają, że są fajne i nieźle się prezentują. A to, że pokazują „troszkę” ciała, to przecież nie grzech. W końcu po coś je mają. Chłopacy też mówią, że fajnie się patrzy na ciała „extralasek”. A komóry, Mp3 i inne bajery ktoś po to wymyślił i wyprodukował, aby można było z nich korzystać. Niby wszystko OK. Przyznajemy, że szkoła to szkoła, a nie pokaz mody ani też dyskoteka. Bez przesady. Wiadomo, że jeżeli dziewczyna pomaluje sobie delikatnie oczy, muśnie je sobie, czy usta podkreśli błyszczykiem, to nikt się nie doczepi, ale jeżeli wymaluje się tak, że nie widać jej twarzy tylko sam puder - to zupełnie inna sprawa. Puderniczkę z siebie zrobi - to przesadza. Gdy odkryje dekolt (w normie), czy kawałek brzucha zamigocze między spodniami i koszulką, to to nikomu przeszkadzać nie powinno. Gorzej, jeżeli ona zamiast pokazać troszkę ciała, tylko troszkę je zakrywa.
W niektórych szkołach wprowadzono totalny zakaz robienia makijażu, farbowania włosów, chodzenia do szkoły z gołymi plecami i brzuchem, zakaz noszenia kolczyków (dopuszczalne dwa niewielkie, po jednym w uchu). Nie wolno również używać telefonów komórkowych, odtwarzaczy muzyki itp. Gdy nauczyciel zauważy, że któryś z uczniów używa któregoś z tych przedmiotów - ma obowiązek skonfiskować go!
Minister Edukacji zaproponował wprowadzenie mundurków szkolnych. Każda szkoła miałaby mieć swój własny mundurek z tarczą szkoły. Decyzje o wprowadzeniu mundurków do danych szkół ma podjąć dyrekcja.
- Mundurki... Fajna sprawa, przynajmniej wszyscy będą równi i nikt nie będzie się przechwalał, że ma droższe buty czy spodnie. Będzie się można wyróżniać w tłumie. Każdy będzie wiedział kto jest z której szkoły - tak mówią niektórzy uczniowie. Inna część uważa, że mundurki to ograniczenie ich praw, prywatności, że nie będą w tym chodzić.
Ja osobiście jestem jak najbardziej za mundurkami. Mam nadzieję, że w mojej szkole zostaną wprowadzone. Więc TAK?
T - tęsknić za rewią mody nie będziemy, bo powstanie nowa „mundurkowa”.
A - ale już słyszałam pytania, takie przyziemne pytania rodziców: a za ile te mundurki?
K - komórki, wystarczy wyłączyć będąc w szkole.

Lenka:*

 


 
 
Dzisiaj jest: 
niedziela,
20 maj 2012
Imieniny:
Bazylego, Bernardyna    
 


POLECAMY
 
 
 
 
 
 
 


 
   Wydawca: VSV Zabrze
CONCEPT Intermedia